Ruiny zamku w Tworkowie
Foto: Maryan Kagan/Wikimedia Commons

To doskonała wiadomość dla niemieckiego dziedzictwa na Śląsku: zrujnowany od dziesięcioleci zamek w Tworkowie, który należał m.in. do rodziny Eichendorff, przynajmniej częściowo odzyska swój dawny blask. Do odbudowy posłuży ogromna dotacja unijna.

 

Pośród wielu niemieckich zamków na Śląsku ten w Tworkowie należał niegdyś do wyjątkowo okazałych. Wybudowany został jeszcze w średniowieczu i służył początkowo celom militarnym. Pierwotnie otoczony był fosą, a także pięknym parkiem. Jak wiele zamków w regionie, w okolicach XVI wieku także ten w Tworkowie został przebudowany, pierwotnie zachowując swój rycerski styl. Kilkaset lat później ponownie go przebudowano i wciąż był jednym z najbardziej monumentalnych zabytków regionu. Pamiętne są niemieckie pocztówki z końca XIX wieku, na których zamek widać w pełnej krasie.

 

Z pomocą przyszli Czesi

 

Czarną kartą w historii zamku jest rok 1931: wybuchł wielki pożar, ogień strawił niemal całą budowlę. Na odbudowę pałacu nie znaleziono środków ani w czasach niemieckich, ani później. W okresie komunizmu nie mogło być mowy o rewitalizacji niemieckiego zabytku, lecz dyskusja odżyła w demokratycznej Polsce. Przez lata w gminie Krzyżanowice, do której należy Tworków, rozmawiano o tym, jak można przywrócić budynek do stanu świetności sprzed wieków. Okazją stało się przejęcie prawa własności zamku przez samą gminę w roku 2016. Dotacja ze środków wojewódzkich na zabezpieczenie ruin przed dalszym niszczeniem w postaci 50 000 złotych okazała się kroplą w morzu potrzeb, lecz rozpoczęcie prac stało się podstawą do dalszych starań rewitalizacyjnych. Z pomocą przyszli Czesi. Władze miejscowości Šilheřovice, znajdującej się nieopodal Tworkowa, zdecydowały się napisać wspólny projekt unijny, na który pozyskano niemal 850 000 euro, co pozwala zainwestować w odbudowę zamku prawie 3,5 miliona złotych. Wójt gminy Krzyżanowice Grzegorz Utracki jeszcze kilka lat temu szacował, że na przeprowadzenie atrakcyjnej inwestycji w tym zrujnowanym obiekcie „potrzeba będzie milion złotych albo więcej”. Teraz dzięki ambitnemu planowaniu gmina będzie miała do dyspozycji o wiele większe środki.

 

Dom spotkań i atrakcja

 

Jak włodarze Tworkowa mają zamiar wykorzystać ten majątek? Przede wszystkim zamek ma się stać atrakcją turystyczną, która rozsławi gminę. Jak informują władze samorządowe, w stosunkowo dobrze zachowaną wieżę zamku zostanie wbudowana platforma widokowa, pozwalająca obserwować piękny krajobraz wokół Tworkowa. Nieopodal powstanie centrum obsługi turystów oraz sala konferencyjna. Całość ma stać się swoistym kulturalnym domem spotkań, z którego będzie mogło korzystać także wyjątkowo aktywne tworkowskie koło mniejszości niemieckiej. Dodatkowo za pozostałe środki będzie można zabezpieczyć przed dalszym niszczeniem część ruin, które nie zostaną wykorzystane na centrum kultury.

 

Nie wiadomo jeszcze, kiedy inwestycja w tworkowskich ruinach zostanie oddana do użytku. Należy się jednak spodziewać, że pierwsze spotkania w nowym centrum kultury będą mogły się odbyć na przełomie 2018 i 2019 roku.

 

Łukasz Biły