Poseł Ryszard Galla

Pod koniec maja bieżącego roku w mediach prawicowych i lewicowych dość obszernie relacjonowana była sprawa zbierania informacji o polskich obywatelach innych narodowości. Zgodnie też z wypowiedziami urzędników wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski, działając z polecenia Antoniego Macierewicza, ministra obrony narodowej, przekazał wójtom, burmistrzom i prezydentom miast pismo, które wstrząsnęło środowiskiem mniejszości w Polsce.

 

We wspomnianym piśmie wojewoda zachodniopomorski zwrócił się z prośbą o informację o osobach innych narodowości, które posiadają obywatelstwo polskie oraz inne obywatelstwo, a także zezwolenie na pobyt na terytorium Polski. W piśmie tym powoływano się na ustawę o zarządzaniu kryzysowym, a wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk podkreślił, że Ministerstwo Obrony Narodowej ma prawo zbierać i przetwarzać dane niezbędne do dokonania oceny, monitorowania oraz prognozowania aktualnych zagrożeń mogących wystąpić na terenie województwa.

 

Działanie niejednostkowe

 

„Nie ulega wątpliwości, że jednym z najważniejszych zadań państwa jest troska o bezpieczeństwo swoich obywateli. W związku z tym polskie prawodawstwo musi zawierać regulacje prawne umożliwiające organom państwowym zagwarantowanie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom”. Bardzo niepokojący jest jednak fakt, że zacytowany wyżej fragment ustawy wykorzystywany jest przeciwko grupie polskich obywateli innych narodowości! Należy też podkreślić, że działanie wojewody zachodniopomorskiego nie może być traktowane jedynie jako wydarzenie o charakterze jednostkowym ze strony obozu rządzącego. Wpisuje się ono bowiem w szereg działań mających na celu podważenie zaufania społecznego do mniejszości narodowych i etnicznych. Warto w tym miejscu przypomnieć choćby raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat zagrożenia ze strony obcych wywiadów i grup terrorystycznych, w którym wskazano, że to właśnie mniejszości narodowe są wysoce podatne na inwigilację i zachęty do współpracy ze strony przedstawicieli obcych wywiadów oraz organizacji terrorystycznych!

 

Założenie: złe intencje

 

Właściwa interpretacja art. 14 ust. 6 pkt 1 ustawy o zarządzaniu kryzysowym musi mieć na uwadze zapisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, a art 32 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż wszyscy obywatele są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. A zatem działanie wojewody zachodniopomorskiego z polecenia MON jest naruszeniem tego artykułu! Zbieranie bowiem informacji o polskich obywatelach innych narodowości uzasadniane koniecznością monitorowania zagrożeń na terenie województwa jest działaniem, które dyskryminuje określone grupy społeczne, przypisując im z góry złe intencje. Odmawia im się równego traktowania przez władze publiczne, czyniąc ich obiektem nieusprawiedliwionych ataków. W opisywanym przypadku mamy niestety do czynienia również z naruszeniem art. 6 ust. 1 ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, który zabrania dyskryminacji wynikającej z przynależności do mniejszości.

 

Ryszard Galla pyta premiera

 

W związku z powyższym poseł mniejszości niemieckiej Ryszard Galla w lipcu tego roku w oficjalnym piśmie zwrócił się do premier Beaty Szydło z następującymi pytaniami:

 

Dlaczego Rada Ministrów nie wywiązuje się z obowiązków, jakie nakłada na nią ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym w zakresie ochrony osób, które są obiektem dyskryminacji, wrogości lub przemocy, będących skutkiem ich przynależności do mniejszości? Dlaczego Rada Ministrów nie sprzeciwia się działaniom, które podważają zaufanie społeczne w stosunku do obywateli polskich innych narodowości? Czy podobne działania są podejmowane na terenie innych województw? Czy zagadnienie ochrony osób należących do mniejszości narodowych przed dyskryminacją znajdzie wsparcie u Pani Premier?

 

Odpowiedź na te pytania poseł Ryszard Galla otrzymał dopiero 19 września, a czy są satysfakcjonujące i środowisko mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce może teraz spać spokojnie? Okazuje się, że nie…

 

Rzeczywiste intencje

 

– Moim zdaniem odpowiedź, jaką otrzymałem, jest lakoniczna i nie nawiązująca do tego, jakie były intencje, natomiast odnosząca się do danych statystycznych z ostatniego spisu powszechnego. Jeżeli jednak powołuje się na takie dane statystyczne, to po co jeszcze pyta się szczegółowo samorządy poprzez wojewodów o obywateli – mieszkańców danych regionów – mających inną narodowość? Dlatego mam prawo uważać, że odpowiedź, którą otrzymałem, tak naprawdę ukazała faktyczne i rzeczywiste intencje autora tych działań – twierdzi poseł Ryszard Galla. Co zatem będzie się działo w dalszej kolejności? – Obecnie wszyscy w tej sprawie nabrali wody w usta. Nikt nie kontynuuje tego tematu. W tej sytuacji musimy poczekać i zobaczyć, jak będzie dalej toczyła się ta sprawa i czy będzie jeszcze poruszana, zwłaszcza przez MON, czy też zostanie na tym etapie, na jakim jest obecnie. A może tak pozostać tym bardziej, że bez przeszkód można się posługiwać danymi statystycznymi z ostatniego spisu powszechnego, bo są one dosyć szczegółowe – ale pod warunkiem, że nie chce się docierać do poszczególnych osób z imienia i nazwiska, a jeśli takie są intencje, to wówczas wspomniane dane statyczne ostatniego spisu powszechnego w zupełności wystarczają. Oczywiście wszystko rozbija się o to, czemu te dane mają służyć.

 

Reakcja będzie stanowcza

 

A co uczyni środowisko mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce z posłem Ryszardem Gallą na czele, który reprezentuje je w polskim parlamencie, jeśli temat ten będzie przez rządzących kontynuowany, drążony, „ulepszany”?

 

– Patrząc na reakcję, jaka pojawiła się nie tylko ze strony środowisk mniejszościowych i etnicznych, ale też, a może przede wszystkim, ze strony samorządów w Polsce, autor tego pomysłu teraz poważniej się zastanowi nad kolejnymi swoimi działaniami, a dzięki temu być może je wstrzyma. Być może… – uważa poseł mniejszości niemieckiej Ryszard Galla. – A jeśli tak się nie stanie, to nie będziemy mieli innego wyjścia, jak zdecydowanie i stanowczo zareagować w obronie praw mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce i zażądać niełamania ich! Pamiętając o tym, że są to dane natury osobistej, tak zwane dane wrażliwe, które zgodnie z ustawą o danych osobowych w żaden sposób nie powinny i nie mogą być ujawniane, przekazywane czy w jakikolwiek sposób wykorzystywane.

 

Krzysztof Świerc

 

***

 

Ende Mai dieses Jahres wurde in den rechten wie auch in den linken Medien recht umfassend über das Thema Datenerhebung über polnische Staatsbürger anderer Nationalität berichtet. Wie damals auch Beamte bestätigten, ließ der westpommersche Woiwode Krzysztof Kozłowski  im Auftrag des Verteidigungsministers Antoni Macierewicz den Gemeindevorstehern, Bürgermeistern und Stadtpräsidenten in Westpommern ein Schreiben zukommen, das die Minderheiten in Polen erschütterte.

 

In seinem Schreiben ersuchte der westpommersche Woiwode um eine Auskunft über Personen anderer Nationalität, die neben ihrer polnischen Staatsbürgerschaft auch eine andere Staatsbürgerschaft besitzen bzw. eine Aufenthaltserlaubnis in Polen haben! Als Grund für die Maßnahme wurde u.a. ein Krisenmanagement genannt. Wie der stellvertretende Verteidigungsminister Michał Dworczyk zudem betonte, habe das Verteidigungsministerium das Recht, Daten zu erheben und zu verarbeiten, die dazu notwendig sind, aktuelle und mögliche Gefahren für die Woiwodschaft zu beurteilen, zu beobachten und zu prognostizieren.

 

Keine Einzelmaßnahme

 

„Es ist unbestritten, dass eine der wichtigsten Aufgaben des Staates die Sorge um die Sicherheit seiner Bürger ist. In diesem Zusammenhang muss die polnische Gesetzgebung auch Regelungen enthalten, die den Staatsorganen ermöglichen, die Sicherheit aller Bürger zu gewährleisten”. Sehr beunruhigend ist hierbei, dass das vorstehend angeführte Gesetzesfragment nun gegen polnische Staatsbürger anderer Nationalität benutzt wird! Im Übrigen kann die Maßnahme des westpommerschen Woiwoden keineswegs als Einzelfall vonseiten des Regierungslagers abgetan werden. Sie fügt sich vielmehr nahtlos in eine Reihe von Maßnahmen, die darauf abzielen, das gesellschaftliche Vertrauen in die nationalen und ethnischen Minderheiten zu unterminieren. Man denke hier etwa an einen Bericht der Agentur für Innere Sicherheit zu Gefahren durch fremde Nachrichtendienste und Terrorgruppen, indem es hieß, dass die nationalen Minderheiten in besonderem Maße dafür anfällig seien, durch fremde Geheimdienste und terroristische Organisationen infiltriert zu werden und mit diesen zu kooperieren!

 

Im Voraus schlechte Absichten

 

Eine korrekte Auslegung des Artikels 14 Abs. 6 Ziff. 1 des Gesetzes über Krisenmanagement muss die Bestimmungen der polnischen Verfassung und des polnischen Gesetzes über nationale und ethnische Minderheiten sowie Regionalsprachen in Betracht ziehen. So besagt Art. 32 Abs. 1 der Verfassung, dass alle Bürger gleich vor dem Gesetz sind und ein Recht auf Gleichbehandlung durch die Behörden haben. Das Vorgehen des westpommerschen Woiwoden im Auftrag des Verteidigungsministeriums verstößt somit gegen diesen Artikel! Eine Datenerhebung über polnische Staatsbürger anderer Nationalität, die damit begründet wird, Gefahren für eine Region beobachten zu müssen, ist eine Handlung, die bestimmte gesellschaftliche Gruppen diskriminiert und ihnen im Voraus schlechte Absichten zuschreibt. Damit wird ihnen die Gleichbehandlung durch Behörden verwehrt und sie werden zu einem Objekt von ungerechtfertigten Angriffen gemacht. Im behandelten Fall liegt leider auch ein Verstoß gegen Art. 6 Abs. 1 des Minderheitengesetzes vor, in dem eine Diskriminierung aus Gründen der Zugehörigkeit zu einer Minderheit untersagt wird.

 

Ryszard Galla fragt die Premierministerin

 

Vor diesem Hintergrund wandte sich der Abgeordnete der deutschen Minderheit Ryszard Galla im Juli dieses Jahres in einem offiziellen Schreiben an die Premierministerin Beata Szydło mit folgenden Fragen: Weshalb kommt der Ministerrat seinen Pflichten aus dem Minderheitengesetz nicht nach, wenn es darum geht, Personen zu schützen, die aufgrund ihrer Zugehörigkeit zu einer Minderheit diskriminiert, angefeindet oder gar tätlich angegriffen werden? Weshalb stellt sich der Ministerrat nicht gegen Handlungen, die das gesellschaftliche Vertrauen gegenüber polnischen Staatsbürgern anderer Nationalität untergraben? Werden ähnliche Maßnahmen aktuell auch in anderen Woiwodschaften getroffen? Ist der Schutz von Minderheitenangehörigen vor Diskriminierung Ihnen, Frau Premierministerin, ein Anliegen? Eine Antwort auf diese Fragen erhielt der Abgeordnete Ryszard Galla erst am 19. September. Ob die nationalen und ethnischen Minderheiten in Polen sich nun damit zufrieden geben und nunmehr ruhig schlafen können? Offenbar nicht…

 

Wirkliche Absichten

 

„Die Antwort, die ich bekam, ist meines Erachtens lakonisch und knüpft nicht an die wirklichen Absichten an, sondern nimmt nur Bezug auf statistische Daten der letzten Volkszählung. Wenn man sich aber auf solche Statistiken beruft, wieso fragt man die Kommunen dann über Woiwoden noch detailliert nach Bürgern/Einwohnern einer Region, die eine andere Nationalität haben? Ich kann daher mit vollem Recht behaupten, dass dieses Antwortschreiben in Wirklichkeit die tatsächlichen Motive des Urhebers dieser Maßnahmen offenbart hat”, so der Abgeordnete Ryszard Galla. Was geschieht nun also als Nächstes? „Momentan haben alle in dieser Angelegenheit sprichwörtliches Wasser in den Mund genommen. Niemand will das Thema weiterverfolgen. In dieser Situation müssen wir abwarten, wie sich die Sache weiterentwickelt und ob sie noch zur Sprache gebracht wird, insbesondere durch das Verteidigungsministerium, oder aber es bleibt beim jetzigen Stand der Dinge. Letzteres ist durchaus möglich, denn man kann ja problemlos mit Statistiken der letzten Volkszählung hantieren, da sie recht detailliert sind. Das geht aber nur unter der Bedingung, dass man darauf verzichtet, über einzelne Personen namentlich Bescheid zu wissen. Wenn das die Absicht ist, sind die Volkszählungsdaten völlig ausreichend. Nun kommt es allerdings ganz darauf an, wie man diese Daten nutzen will”.

 

Entschlossene Reaktion zu erwarten

 

Was werden die vom Abgeordneten Ryszard Galla im polnischen Parlament vertretenen nationalen und ethnischen Minderheiten tun, wenn das Thema von den Regierenden weiterverfolgt, weiter vertieft und „aufgearbeitet” wird?: „Angesichts der Reaktionen nicht nur vonseiten der nationalen und ethnischen Minderheiten, sondern auch und gerade vonseiten der Kommunen in Polen wird der Urheber dieser Idee nun gründlicher über seine weiteren Schritte nachdenken und diese folglich vielleicht sogar unterlassen. Vielleicht…”, so Ryszard Galla. „Im Gegenfall haben wir keine andere Wahl als entschlossen und dezidiert für den Schutz und gegen Verletzungen der Minderheitenrechte in Polen einzutreten! Und zwar im Wissen darum, dass es sich dabei um Daten von persönlicher Natur handelt, so genannte sensible Daten, die gemäß dem Gesetz über personenbezogene Daten nicht offengelegt, weitergegeben oder anderweitig verwendet werden dürfen”.

 

Krzysztof Świerc