Wójt gminy Bierawa Krzysztof Ficoń
Foto: UG Bierawa

Z Krzysztofem Ficoniem, wójtem gminy Bierawa, rozmawia Krzysztof Świerc

 

 

Które z podjętych, zrealizowanych bądź będących w trakcie realizacji zadań w pierwszym półroczu bieżącego roku uważa Pan za najistotniejsze?

Przede wszystkim konsekwentnie kanalizujemy naszą gminę, co jest bez wątpienia wymogiem XXI wieku. Ba, przedsięwzięcie to powoli dobiega u nas końca, bo w tym roku kanalizujemy ostatnie nasze, dwunaste sołectwo! Jest to z pewnością bardzo ważna informacja dla mieszkańców gminy. Drugim naszym zadaniem, które uważamy za bardzo istotne dla naszego rozwoju, jest rozbudowa sieci gazowniczej. W tym celu nawiązaliśmy ścisłą współpracę ze spółką gazowniczą w Opolu, a wcześniej w Zabrzu. Wynik naszych zabiegów jest taki, że już dwie miejscowości gminy Bierawa mają gaz, a kolejne niebawem mieć będą. Można zatem stwierdzić, że gazyfikowanie gminy toczy się pełną parą.

 

Podobnie jak dbałość o drogi.

Owszem, bo cały czas trwa u nas budowa i modernizacja dróg. Na podkreślenie zasługuje fakt, że biegną u nas nie tylko drogi gminne i powiatowe, ale też wojewódzkie, które są głównymi kierunkami komunikacyjnymi. W tym miejscu chcę podkreślić, że przy współdziałaniu z Zarządem Województwa Opolskiego został zakończony pierwszy odcinek drogi wojewódzkiej 408, a w Dziergowicach zmodernizowana została droga wojewódzka nr 425. Poza tym mocno koncentrujemy się na naszych drogach gminnych, a z racji tego, że dynamicznie się rozwijamy, przez co coraz więcej osób chce zostać naszymi nowymi mieszkańcami, mamy przygotowane tereny w zabudowie jednorodzinnej, gdzie również stale musimy wykonywać nowe odcinki dróg. W tym roku udało się w tej kwestii wiele zrobić, bo takowe powstały w Starej Kuźni i Starym Koźlu.

 

Jakie z zaplanowanych i przeznaczonych do realizacji w najbliższym półroczu zadań są dla Pana obecnie najistotniejsze?

W ostatnim czasie musieliśmy dostosować strukturę oświatową do nowych uregulowań prawnych, które, jak wiemy, obowiązują od września tego roku. W nowy rok szkolny startować będziemy bowiem w nieco innej rzeczywistości, bo zlikwidowane zostały gimnazja, przez co szkoły podstawowe musieliśmy do tego odpowiednio przygotować. Poza tym rozpoczęliśmy budowę boiska przy szkole podstawowej w starym Koźlu, które powinno być gotowe w połowie września. W zeszłym roku wybudowaliśmy podobne boisko przy szkole dwujęzycznej w Solarni, wcześniej takie boisko było przy gimnazjum w Bierawie. Także szkoła podstawowa w Dziergowicach takowe boisko już posiada, a w przyszłym roku podobne będzie tworzone w Starej Kuźni. To działanie długofalowe. Dodam, że w drugim półroczu kwestie oświatowe chcemy zamknąć na przysłowiowy ostatni guzik, aby rok szkolny nie tylko rozpoczął się w nowej strukturze i w dobrych warunkach, ale żeby też przebiegał bez turbulencji. Dlatego kończąc ten temat, wspomnę jeszcze o doraźnych modernizacjach w naszych placówkach szkolnych, jak choćby remont podłogi w sali gimnastycznej szkoły Bierawie.

 

Drugie półrocze to także myślenie o roku przyszłym.

Z tego też powodu już we wrześniu będziemy przygotowywali się do kształtowania budżetu na 2018 rok. Jak wcześniej wspomniałem, z racji tego, że nasza gmina się rozwija, a co za tym idzie – wzrasta liczba mieszkańców i powstają nowe osiedla, nadal musimy rozwijać sieć wodociągową i kanalizacyjną. Z tego też powodu dokumentacyjnie będziemy się przygotowywać do prac na trzech rozbudowach, w tych w Starym Koźlu i Bierawie, gdzie tworzy się interesujące osiedle – są to zadania, z którymi chcemy wystartować z początkiem przyszłego roku.

 

Jesteście gminą, która ma bardzo niski poziom bezrobocia, a dochód na jednego mieszkańca jest wyższy od średniej wojewódzkiej, co to dla was oznacza?

Między innymi to, że nie możemy praktycznie liczyć na pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. W związku z tym nie czekamy na składanie wniosków, lecz szybko ogłaszamy przetargi. Efekt? Dzięki tej taktyce w tym roku zdecydowanie zyskaliśmy, bo budowa kanalizacji w Lubieszowie „poszła” za mniejszą sumę niż wartość kosztorysowa! Teraz co prawda słyszymy, że częściowo weszły już w grę środki unijne, ale rzeczywistość jest taka, że w niektórych przypadkach jest to tylko iluzoryczna oszczędność. Dostaje się bowiem środki unijne, ale z drugiej strony ceny na rynku poszły w górę. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni, że z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich wyłącza się takie gminy jak my, ale… Przez to, że szybko tworzymy przetargi – głównie w miesiącach styczeń, luty, wiele zadań udało nam się zrealizować poniżej wartości kosztorysowej, co wygenerowało jeszcze oszczędności. A zatem, jak widać, jesteśmy zdrową gminą, gdzie warto się osiedlać, do czego bardzo zachęcam.

 

Ma Pan wizję gminy Bierawa za dekadę?

Jesteśmy gminą przemysłowo-rolniczą, w której coraz większą rolę odgrywa nowoczesny przemysł lekki oraz nowe technologie. Wynik tego jest taki, że już od paru lat z dumą prezentujemy nowoczesną firmę – Spot Light, która w Bierawie się rozbudowała, gdzie ma swoją siedzibę, bo jest własnością człowieka, który pochodzi z gminy Cisek i który przy naszym wsparciu podjął decyzję, że tutaj będzie inwestował. Możemy się również pochwalić przedsiębiorstwem TPL Bud Układy Scalone, co również świadczy o tym, że ta nowoczesność i precyzja do nas zawitała – i w takim kierunku będziemy podążać i w najbliższych latach. Ale nie zapominamy też o naszych walorach turystycznych, m.in. o obecności rzeki Odry, która co prawda jest jakimś zagrożeniem, ale w dużej mierze ubogaca naszą gminę. Stawiamy i stawiać będziemy też na rekreację, dzięki czemu już mamy szereg ścieżek rowerowych, które regularnie są modernizowane. A zatem w wielkim skrócie tak chcemy się rozwijać i tak wygląda moja wizja gminy za 10 lat.