Szkoła Podstawowa im. Króla Władysława Jagiełły w Rogożu to kolejna placówka, która dołączyła do grona 34 szkół podstawowych w woj. warmińsko-mazurskim, w których język niemiecki jest uczony jako język ojczysty mniejszości narodowej.

 

Dzieci uczą się niemieckiego chętnie i z zapałem.
Foto: Lech Kryszałowicz

 

 

Niemiecki jako ojczysty w Rogóżu (pow. nidzicki) ruszył od września 2017 r. Stało się to na wniosek rodziców. Złożyli na początku 2017 roku ok. 30 deklaracji, mniej więcej tyle, ile potem dzieci zaczęło się go uczyć.

 

Tego, jak zorganizować jego nauczanie, Dorota Burska, dyrektor szkoły, uczyła się od swojej koleżanki, dyrektorki szkoły z językiem litewskim w Puńsku (woj. podlaskie).

 

Niemiecki przez wiele, wiele lat był w naszej szkole pierwszym językiem obcym. Kilka lat temu jednak na wniosek rodziców pierwszym językiem obcym stał się angielskim. To, dlatego, że był on rozpowszechniony w szkołach średnich w naszej okolicy i uczniowie mieli zapewnioną kontynuację. Okazało się jednak, że rodzice pragną, aby niemiecki był nadal uczony w szkole i dlatego na początku obecnego roku szkolnego ponownie zaczął się w naszej szkole rozwijać – wyjaśnia dyr. Dorota Burska.

 

 

Niemieckiego jako ojczystego uczy się 30 uczniów w klasach I, II i IV w szkole liczącej 78 uczniów. Od podstaw. Korzystają z podręcznika „Niko”, który szkoła otrzymała bezpłatnie z Kuratorium Oświaty w Olsztynie.

 

To dobry podręcznik, ale mogłoby w nim być więcej ćwiczeń – mówi o nim Maria Mielczarek, nauczycielka języka. Uczyła niemieckiego wcześniej wiele lat jako obcego, uzyskując bardzo dobre wyniki. Dlatego dyrektor szkoły jest spokojna o poziom nauczania. Uczniowie mają niemieckiego trzy godziny tygodniowo. W miarę postępu nauki dojdzie im czwarta godzina – lokalnej historii i kultury.

 

Dzieci uczą się języka chętnie i z zapałem. Cieszą się z tego rodzice, cieszy dyrektor szkoły. Spodziewa się bowiem zwiększonej dotacji.

 

Przeznaczymy ją na zakup kolejnej, czwartej tablicy multimedialnej. Nasza szkoła jest nieźle wyposażona, ale chcemy, aby było jeszcze lepiej, żeby dzieciom łatwiej było się uczyć i żeby nasza placówka, chociaż wiejska, w niczym nie odbiegała od pozostałych – mówi Dorota Burska.

 

Wprowadzenie języka niemieckiego jako ojczystego nie wzbudziło w środowisku większych emocji. Docierają do mnie informacje, że rodzice są zadowoleni – zapewnia dyrektor.

 

 

Lech Kryszałowicz