Uczestnicy szkolenia poprzez różne ćwiczenia uczyli się np. roli lidera i pracy w zespole.  Foto: Łukasz Biły

Uczestnicy szkolenia poprzez różne ćwiczenia uczyli się np. roli lidera i pracy w zespole.
Foto: Łukasz Biły

Wyjątkowym sukcesem zakończyło się kolejne z tradycyjnych „Szkoleń dla Mniejszości Niemieckiej”, które odbyło się 5 i 6 listopada w Kamieniu Śląskim. Rekordowa liczba uczestników wynikła – jak mówią organizatorzy – ze skupienia się na tematach „bliższych ludziom”.

 

– Przyjechaliśmy tu dzisiaj, ponieważ chcieliśmy zobaczyć „jak robią to inne koła mniejszości”. Chodzi o wymianę doświadczeń i być może podpatrzenie też pomysłów na projekty – mówi pani Marcelina z DFK Stolarzowice (dzielnica Bytomia) zapytana o powód udziału w szkoleniu. Wraz z ponad 80 innymi pani Marcelina wzięła udział w „Szkoleniu dla MN” czyli w tradycyjnym już projekcie Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej. Szkolenia te są organizowane cyklicznie i stanowią swoistą ewolucję wcześniejszych szkoleń z serii „wzmacniania struktur MN”. Tym razem warsztaty zorganizowano w Sanktuarium Świętego Jacka w Kamieniu Śląskim.

 

Przy ponad 80-osobowym udziale głównie członków zarządów DFK z województw opolskiego i śląskiego zainteresowanie przebiło wielokrotnie frekwencję z lat poprzednich. Po podliczeniu liczby uczestników nawet organizatorzy nie kryli zaskoczenia: – Musieliśmy zdecydowanie podnieść dopuszczoną liczbę uczestników ze względu na tak ogromne zainteresowanie – przyznaje Izabela Marzodko, która z ramienia DWPN zajmowała się organizacją szkolenia. Zdaniem Marzodko fakt, iż właśnie to szkolenie przyciągnęło wyjątkowo dużo działaczy MN, wynika z faktu, iż postanowiono tym razem odejść odrobinę od polityki, a skupić się na tematach „bliższych ludziom i ich lokalnej działalności”: – Tematy tego szkolenia wyszły od samych działaczy MN. Przygotowywaliśmy je na podstawie ankiet ze spotkań dotyczących strategii mniejszości niemieckiej. Z tych ankiet wynikało jasno, że DFK cały czas mają problem z takimi gałęziami działalności jak pozyskiwanie nowych członków, aktywizacja młodych czy promowanie swojego koła w społeczeństwie lokalnym – mówi Izabella Marzodko.

 

Aby dokładnie opracować wszystkie zaplanowane tematy, organizatorzy postanowili podzielić uczestników na cztery osobne grupy robocze, z których każda zajmowała się jednym zagadnieniem. Podczas kiedy jedna czwarta uczestników pracowała nad strategią pozyskiwania nowych członków, reszta uczyła się, jak pozyskiwać młodych, promować DFK, ale także jak lepiej wykorzystać już istniejącą infrastrukturę MN. Szczególnie interesujący okazał się ten ostatni punkt, gdyż członkowie kół nie mieli problemów z prawidłowym przydziałem poszczególnych elementów w tej infrastrukturze. Podczas wieczornego quizu na temat MN okazało się, że praktycznie wszyscy uczestnicy prawidłowo wskazali wójtów i burmistrzów, określone organizacje czy przewodniczących mniejszości oraz zgodzili się co do tego, że struktury niemieckiej społeczności w Polsce dają ogromny potencjał, który da się jeszcze skuteczniej wykorzystać.

 

Jak więc tego dokonać? Jak twierdzi jeden z trenerów szkolenia, Grzegorz Idziak, wiele zależy od psychologiczno-społecznego podejścia liderów kół DFK. Jego zdaniem MN musi w swojej działalności u podstaw znaleźć złoty środek pomiędzy trzema aspektami: – Chodzi o to, żeby w równej mierze skupić się na wykonaniu zadania, potrzebach swoich członków oraz dobrej atmosferze w organizacji. Ważne jest, żeby swoich członków doceniać, zaoferować im coś, co sprawi, że będą czuli się dobrze. Wtedy będą chcieli działać, a to, co im zaoferujemy, nie musi być wcale rzeczą materialną. Uznanie czy pochwała może być w tym wypadku równie motywująca – podkreśla Idziak.

 

Szkolenie w Kamieniu Śląskim zostało sfinansowane przez Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

 

Łukasz Biły