Bei der Jahresversammlung der Wohltätigkeitsgesellschaft der Deutschen. V.l.: Paul Ryborz (Versammlungsleiter), Renate Zajączkowska (alte und neue Vorsitzende der Gesellschaft), Paweł Nossol (Vorsitzender des Prüfungsausschusses)
Foto: Rudolf Urban

Am vergangenen Samstag kamen die Delegierten der Wohltätigkeitsgesellschaft der Deutschen zusammen, um einen neuen Vorstand zu wählen. Diskutiert wurde letztendlich weniger über die internen Wahlen, als über die zum Deutschen Bundestag im Herbst diesen Jahres.

 

Wersja polska poniżej

 

53 Ortsgruppen hat die Wohltätigkeitsgesellschaft der Deutschen polenweit und ihre Aufgabe ist es, sich um die Bedürftigen in den jeweiligen Orten zu kümmern. Dabei werden, wie die Vorsitzende Renate Zajaczkowska unterstreicht, nicht nur Mitglieder der Deutschen Minderheit unterstützt: „Wir sind generell für Bedürftige offen, soweit es unsere finanziellen Mittel erlauben.“ Und deren Zahl ist, wie Zajaczkowska sagt, in den letzten Jahren gestiegen, wobei es der Wohltätigkeitsgesellschaft gelungen ist, noch mehr Menschen in Not zu helfen. „Dafür danken wir vor allem dem Verband deutscher Gesellschaften, denn es ist wichtig, Notleidenden zu helfen und wir sind nun einmal die einzige Organisation der Deutschen Minderheit im Land, die sich um die Bedürftigen kümmert“, so Renate Zajaczkowska.

Die Zahlen

Im Klartext bedeutet die Hilfe laut Bericht für das Jahr 2016: Über 270.000 Zloty wurden für einmalige finanzielle Hilfen für Menschen mit geringem Einkommen vergeben, wovon 522 Bedürftige profitierten. Mit weiteren 220.000 Zloty konnten Reha-Aufenthalte für 300 Menschen finanziert werden und während dieser Aufenthalte bot ihnen die Wohltätigkeitsgesellschaft Kulturprogramme an, die vom deutschen Konsulat in Oppeln finanziert wurden. Außerdem konnten mehr als 100 Personen eine einmalige Zuzahlung zum Kauf von Medikamenten erhalten, wofür die Gesellschaft insgesamt aus Mitteln des VdG und des 1% der Steuer-Rückerstattung rund 35.000 Zloty ausgegeben hat.

Die Wahlen

Die geleistete Hilfe und Pläne für die kommenden Monate waren aber nur ein Thema bei der diesjährigen Jahresversammlung der Wohltätigkeitsgesellschaft. Das andere Thema war die Wahl des neuen Vorstandes, wobei es da keine großen Überraschungen gegeben hat. Schon bei den Vorschlägen der Kandidaten für den Vorstand, der aus zehn Mitgliedern besteht, und des Prüfungsausschusses, dem fünf Personen angehören, wurden gerade einmal so viele Namen genannt, wie es Plätze in den beiden Gremien gibt. Auch wenn also der Wahlausschuss seiner Aufgabe nachgekommen ist und die Stimmen ausgezählt hatte, war von Anfang an klar, dass alle vorgeschlagenen Personen auch in den Vorstand bzw. in den Prüfungsausschuss gewählt wurden.

Schließlich wählten die neuen Vorstandsmitglieder auch aus ihren Reihen Renate Zajaczkowska zur neuen/alten Chefin der Wohltätigkeitsgesellschaft. Sie selbst sagte noch kurz vorher, „sie wolle sich nicht an dieses Amt klammern“, auch wegen ihres fortgeschrittenen Alters. „Wenn aber kein anderer will, nehme ich die Wahl und das Amt an, und zwar nicht nur, weil es jemand halt machen muss, sondern weil ich finde, dass wir eine wichtige Aufgabe haben“, so Renate Zajaczkowska. In den nächsten vier Jahren wird sie also weiterhin die Geschicke der Wohltätigkeitsgesellschaft der Deutschen leiten.

Nochmals Wahlen

In der allgemeinen Diskussion der Delegierten spielten Wahlen generell die Hauptrolle, wobei es keineswegs um die internen der Gesellschaft ging. Zunächst appellierte Oswald Salla aus Schulenburg (Walidrogi) an die Versammelten, sich schon jetzt auf die Kommunalwahlen in Polen im Jahr 2018 vorzubereiten und sich stark für die Kandidaten der Deutschen Minderheit zu machen. „Ohne die Deutsche Minderheit gäbe es auch die Wohltätigkeitsgesellschaft nicht und damit auch nicht die viele Hilfe, die wir für die Menschen leisten“, sagte Salla.

Aber auch die kommenden Bundestagswahlen im Herbst wurden angesprochen, und zwar vor allem die Art, wie Auslandsdeutsche ihre Stimme abgeben können. Es könne nicht sein, meinte Bernard Lellek, dass Polen im Ausland einfach ihren polnischen Ausweis oder Pass in die Hand nehmen und in ein polnisches Konsulat gehen, um ihre Stimme abzugeben. Die Deutschen in Polen dagegen müssen Anträge stellen und noch zusätzlich beweisen, dass sie sich als Deutsche mit Deutschland verbunden fühlen. Von der Vorstandvorsitzenden Renate Zajaczkowska angeregt, wurde also, als wichtigster Beschluss derjenige gefasst, dass der VdG sich darum kümmern solle, die Wahlbeteiligung für Auslandsdeutsche zu vereinfachen.

Für dieses Jahr ist der sprichwörtliche Zug bereits abgefahren, doch die Delegierten der Wohltätigkeitsgesellschaft verließen die Versammlung mit der starken Hoffnung, in vier Jahren ganz einfach ihre Vertreter für den Bundestag wählen zu können. „Wenn die Politiker in Deutschland erkennen würden, wie viele potenzielle Wähler sie hierzulande haben, würden sie es ja schon längst von sich aus gemacht haben. Sie sehen uns aber wahrscheinlich nicht, schade“, sagte einer der Delegierten.

Der neue Vorstand

Dem neuen Vorstand der Wohltätigkeitsgesellschaft der Deutschen gehören nun an: Renate Zajączkowska – Vorsitzende, Bernard Lellek – stellvertretender Vorsitzender, Henryk Steinhoff – stellvertetender Vorsitzender, Helga Baron – Sekretär, Barbara Kaczmarczyk – Schatzmeisterin, Marcin Bassek, Agata Baron, Paweł Ryborz, Leon Buczek und Oswald Salla sind Mitglieder.


W minioną sobotę zebrali się delegaci Towarzystwa Dobroczynnego Niemców, aby wybrać zarząd. Dyskutowano ostatecznie mniej o wyborach wewnątrz organizacji, a więcej o wyborach do niemieckiego Bundestagu, które odbędą się jesienią tego roku.

Towarzystwo Dobroczynne Niemców ma 53 koła terenowe w całej Polsce, a ich zadaniem jest otaczanie troską osób potrzebujących pomocy, mieszkających w poszczególnych miejscowościach, przy czym, jak podkreśla przewodnicząca TDN Renate Zajączkowska, wspierani są nie tylko członkowie mniejszości niemieckiej: „Jesteśmy generalnie otwarci na osoby potrzebujące pomocy, na ile pozwalają na to nasze środki finansowe”. A tych, jak mówi Zajączkowska, w ostatnich latach przybyło, dzięki czemu Towarzystwu Dobroczynnemu Niemców udało się wspomóc jeszcze więcej osób znajdujących się w trudnej sytuacji. – Dziękujemy za to przede wszystkim Związkowi Niemieckich Stowarzyszeń, bowiem jest rzeczą ważną, by pomagać ludziom cierpiącym niedostatek, a tak się składa, że my jesteśmy jedyną organizacją mniejszości niemieckiej na terenie kraju, która troszczy się o takich ludzi – mówi Renate Zajączkowska.

Liczby

A konkretnie, w myśl sprawozdania za rok 2016 przeznaczono 270 tys. zł na jednorazowe zapomogi dla osób o niskich dochodach, z czego skorzystały 522 osoby potrzebujące wsparcia. Za sumę kolejnych 220 tys. zł udało się pokryć koszty pobytów rehabilitacyjnych trzystu osób, którym TDN w trakcie tych wyjazdów zaoferował programy kulturalne sfinansowane przez konsulat Niemiec w Opolu. Poza tym ponad sto osób otrzymało jednorazową dopłatę na zakup leków, na co TDN wydał ogółem ok. 35 tys. zł ze środków VdG oraz 1% podatku.

 

Wybory

Temat świadczonej pomocy oraz planów na najbliższe miesiące stanowił jednak tylko część programu tegorocznego zgromadzeniu Towarzystwa Dobroczynnego Niemców. Część drugą poświęcono wyborom nowego zarządu, podczas których nie doszło do większych niespodzianek. Już przy podawaniu nazwisk kandydatów do zarządu, który składa się z dziesięciu członków, oraz komisji rewizyjnej, którą tworzy pięć osób, liczba wskazanych kandydatur odpowiadała dokładnie liczbie miejsc w obu gremiach. Choć zatem komisja wyborcza wywiązała się ze swojego zadania, obliczywszy liczbę oddanych głosów, od początku było wiadomo, że wszystkie wymienione osoby przystąpią do grona członków zarządu bądź komisji rewizyjnej.

Ostatecznie, zgodnie z przewidywaniami, nowi członkowie zarządu wybrali ze swojego grona Renate Zajączkowską na nową szefową TDN. Ona sama krótko przedtem podkreślała, że nie zamierza kurczowo trzymać się sprawowanej funkcji, także ze względu na swój zaawansowany wiek: – Jeśli jednak nikt inny nie będzie chciał, to przyjmę tę funkcję po raz kolejny, i to nie tylko dlatego, że ktoś to musi robić, lecz dlatego, że moim zdaniem mamy do wykonania ważne zadania – powiedziała Renate Zajączkowska, która przez następne cztery lata będzie więc nadal kierowała działalnością Towarzystwa Dobroczynnego Niemców.

 

Jeszcze raz wybory

W dyskusji ogólnej delegaci najwięcej uwagi poświęcili generalnie wyborom, przy czym bynajmniej nie tym wewnątrz organizacji. Na wstępie Oswald Salla z Walidróg (Schulenburg) zaapelował, aby już teraz przygotować się do wyborów samorządowych, które odbędą się w Polsce w 2018 roku, i poczynić starania, aby zostali w nich wybrani kandydaci mniejszości niemieckiej: – Gdyby nie mniejszość niemiecka, nie byłoby naszego towarzystwa dobroczynnego, a zatem nie byłoby też tego ogromu pomocy, jaką świadczymy na rzecz ludzi – stwierdził Salla.

Poruszono również temat jesiennych wyborów do Bundestagu, głównie trybu oddawania głosów przez Niemców żyjących poza granicami Republiki Federalnej Niemiec. Zdaniem Bernarda Lellka nie może być tak, że Polacy za granicą biorą po prostu do ręki dowód osobisty czy paszport i idą do któregoś z konsulatów, aby zagłosować, natomiast Niemcy w Polsce muszą składać wnioski i na dodatek udowodnić, że odczuwają więź z państwem niemieckim. Z inicjatywy przewodniczącej zarządu, Renate Zajączkowskiej, podjęto więc kluczową uchwałę mówiącą o tym, że kierownictwo VdG powinno zadbać o uproszczenie procedury wyborczej dla Niemców żyjących poza granicami RFN.

W tym roku przysłowiowy pociąg już odjechał, niemniej delegaci TDN opuszczali zebranie z mocną nadzieją, że za cztery lata będą mogli w prosty sposób wybierać swoich przedstawicieli w Bundestagu: – Gdyby politycy w Niemczech zdawali sobie sprawę z tego, ilu potencjalnych wyborców mają tu w Polsce, dawno już by to zrobili z własnej inicjatywy. Ale prawdopodobnie nas nie dostrzegają, szkoda – stwierdził jeden z delegatów.

 

Nowy zarząd

W skład nowego zarządu Towarzystwa Dobroczynnego Niemców weszli: Renate Zajączkowska – przewodnicząca, Bernard Lellek – wiceprzewodniczący, Henryk Steinhoff – wiceprzewodniczący, Helga Baron – sekretarz, Barbara Kaczmarczyk – skarbnik, a także jako członkowie: Marcin Bassek, Agata Baron, Paweł Ryborz, Leon Buczek i Oswald Salla.

 

Rudolf Urban