Noch vor einigen Wochen berichtete das Wochenblatt.pl über das Denkmal für die gefallenen Soldaten des ersten Weltkrieges in Oppeln-Goslawitz. Die Oppelner Staatsanwaltschaft prüft nämlich, ob das Denkmal nicht wieder abgebaut werden müsse und will die Oppelner Stadtverwaltung dazu bringen, sollte das der Fall sein. Bald könnte jedoch nicht nur das dortige Denkmal beseitigt werden, sondern alle, die an irgendeinen Zeitraum, Ereignis oder Menschen aus der Zeit vor 1945 erinnern und als antipolnisch angesehen werden.

Wersja polska poniżej

 

Denn im Sejm arbeiten die Abgeordneten gerade an einer Novelle des erst im April 2016 beschlossenen Gesetzes über das Verbot der Verbreitung von Kommunismus und anderer totalitärer Systeme. Diese Novellenvorlage erarbeitete eine Gruppe von Senatoren des polnischen Parlaments und sie fügten dem Gesetzestext zusätzliche Definitionen bei, die im Grunde jede Art von Denkmälern, Mahnmalen und Gedenktafeln als illegal ansehen lässt, wenn diese nur im Entferntesten von jemanden als antipolnisch, militaristisch und ein totalitäres System verherrlichendes Symbol betrachtet werden.

Gegen die deutsche Minderheit

Zu der Vorlage äußerten sich bereits polnische Historiker in ersten Kommentaren im Internet und unterstrichen dabei, dass dieses Gesetz, wenn es beschlossen werde, vor allem auf die deutsche Minderheit abziele. Prof. Piotr Madajczyk von der Polnischen Akademie der Wissenschaften in Warschau meint: „Unter die breit ausgelegten Formulierungen – egal ob es nun die ‘antipolnische nationalistische Ideologie’ oder ‘ein totalitäres System’ ist – kann der Woiwode dann alles heranziehen. Nicht ohne Grund kommt im Text auch so oft das Wort ‘Denkmäler’ vor, denn ich denke, die Autoren meinten damit eher die Denkmäler im Oppelner Schlesien als diejenigen, die Rotarmisten oder Volkspolenmilizen gewidmet sind.“

Und auch Prof. Krzysztof Ruchniewicz, Direktor des Breslauer Willy-Brandt-Zentrums, sieht die Motivation der Gesetzesautoren ähnlich: „Die kuriose Definition des Totalitarismus, bei der der Begriff auch auf den preußischen und deutschen Nationalismus erweitert wird, kann ein guter Vorwand sein, um mit dem Kulturerbe der Gebiete, das nun mal nicht polnisch ist, abzurechnen.“

Konfliktzone Oppelner Land

Dabei geht es nicht nur um die Erweiterung des Begriffes Totalitarismus, sondern auch um den Begriff Denkmal. Nach der nun diskutierten Gesetzesvorlage fallen darunter alle Gedenkorte, ungeachtet ihres Aussehens und der beabsichtigten Aussage. Für einen Abbau eines solchen Denkmals wird auch allein das Datum sprechen können, wenn es an eine Zeit erinnert, die im Fall der ehemals deutschen Ostgebiete vor 1945 lag.

Es wird also vor allem Gedenkorte in der Oppelner Region treffen, denn hier wurden nicht nur viele Mahnmale an die Opfer und gefallenen Soldaten aus dem Ersten Weltkrieg wiederaufgebaut, sondern vor allem in den 90er-Jahren auch neue Denkmäler für die Opfer des Zweiten Weltkrieges errichtet. Bedenkt man also, dass unter die neue gesetzliche Regelung alle Mahnmale mit etwaigen militärischen Symbolen fallen, ungeachtet der Aussage der Orte, und an die deutschen Zeit der heutigen westlichen Gebiete Polens erinnern, so handelt es sich allein in der Woiwodschaft Oppeln um mehrere hundert Gedenkorte, die auf Geheiß des Woiwoden dem Erdboden gleich gemacht werden können.

Was ist zu tun?

Änderungen am vorgelegten Gesetzestext wird es wohl keine geben, wie der Abgeordnete der deutschen Minderheit Ryszard Galla meint. „Ich habe bei der Sitzung des Ausschusses für Kommunal- und Regionalpolitik einen Antrag gestellt, damit die Erweiterung des Begriffes Totalitarismus gestrichen wird, doch mein Antrag wurde nicht angenommen und so bleibt bislang die Senatsversion“. Der Abgeordnete wirft allerdings die Flinte nicht ins Korn und beabsichtigt bei der kommenden Plenarsitzung am 14. Dezember einen weiteren Antrag zu stellen. „Zusammen mit anderen Abgeordneten wollen wir beantragen, dass die gesamte Gesetzesvorlage abgewiesen wird, sodass es gar nicht zu den problematischen Situationen käme“, sagt Ryszard Galla und fügt hinzu: „Bei dem Gesetz in seiner geplanten Form werden ja nicht nur die Deutschen an den Pranger gestellt, sondern auch andere Minderheiten in Polen, die ebenfalls Gedenkorte für ihre Toten haben.“ Zudem diskutieren heute die Abgeordneten des Minderheitenausschusses des Sejm über die Gesetzesvorlage.

Ob das Gesetz bis Jahresende beschlossen wird, steht noch nicht fest. Sollte dies der Fall sein, werden die ersten Denkmäler Anfang 2018 abgebaut.

Die gesamten Blogeinträge von Prof. Piotr Madajczyk und Prof. Krzysztof Ruchniewicz in polnischer Sprache finden Sie hier:

Prof. Piotr Madajczyk

Prof. Krzysztof Ruchniewicz


Das denkmal für die Opfer der beiden Weltkriege in Himmelwitz.
Foto: Katarzyna Urban

 

Jeszcze przed kilkoma tygodniami pisaliśmy na łamach „Wochenblattu” o pomniku w Opolu-Gosławicach upamiętniającym żołnierzy walczących w I wojnie światowej. Opolska prokuratura bada bowiem, czy pomnika nie należy zlikwidować, i chce doprowadzić do tego, by Urząd Miasta Opola tak uczynił. Możliwe jednak, że wkrótce likwidacja czeka nie tylko tamtejszy pomnik, lecz wszystkie, które przypominają o jakimkolwiek okresie, zdarzeniu czy ludziach z czasów sprzed 1945 roku.

W Sejmie bowiem posłowie pracują właśnie nad nowelizacją uchwalonej nie dalej jak w kwietniu 2016 roku ustawy o zakazie propagowania komunizmu i innych totalitarnych systemów. Projekt noweli opracowała grupa senatorów polskiego parlamentu, którzy dołączyli do tekstu ustawy dodatkowe definicje, które w gruncie rzeczy pozwalają uznać za nielegalny każdy rodzaj pomników, monumentów czy tablic pamiątkowych, które można choćby w najmniejszym stopniu uważać są antypolskie, militarystyczne czy też gloryfikujące system totalitarny.

Przeciwko mniejszości niemieckiej

Na temat projektu nowelizacji wypowiedzieli się już polscy historycy w pierwszych komentarzach w internecie, podkreślając, że jeżeli ta ustawa zostanie uchwalona, to będzie przede wszystkim godziła w mniejszość niemiecką. Prof. Piotr Madajczyk z Polskiej Akademii Nauk w Warszawie stwierdza: – Pod te szerokie formuły – obojętnie, czy będzie to „antypolska ideologia nacjonalistyczna”, czy „ustrój totalitarny” – wojewoda będzie mógł podciągnąć bardzo wiele. Nie bez powodu pada w projekcie tak często słowo „pomniki”, bo sądzę, że jego autorzy o pomnikach na Śląsku Opolskim myśleli bardziej niż o tych (coraz mniej licznych) poświęconych czerwonoarmistom i milicjantom.

Także prof. Krzysztof Ruchniewicz, dyrektor wrocławskiego Centrum im. Willy’ego Brandta, jest podobnego zdania odnośnie do motywacji autorów ustawy: – Kuriozalna definicja totalitaryzmu, w której rozciąga się go na pruski i niemiecki nacjonalizm, może stać się wygodnym pretekstem do rozprawy z dziedzictwem kulturowym tych terenów, które nie jest w końcu polskie.

Opolszczyzna strefą konfliktu

Nie chodzi przy tym jedynie o rozszerzenie pojęcia totalitaryzmu, lecz także o pojęcie „pomnik”, które zgodnie z dyskutowanym projektem ustawy obejmuje wszystkie miejsca pamięci niezależnie od ich wyglądu i symbolicznej wymowy. Za likwidacją takiego pomnika będzie mogła przemawiać również sama data, która na nim widnieje, jeżeli przypomina on o okresie, który w przypadku byłych niemieckich terenów wschodnich poprzedzał rok 1945.

Ustawa dotknie zatem głównie miejsc pamięci w regionie opolskim, gdzie nie tylko odbudowano wiele monumentów upamiętniających ofiary i żołnierzy poległych w I wojnie światowej, lecz przede wszystkim nowe pomniki ofiar II wojny światowej wzniesione w latach 90. Wziąwszy więc pod uwagę, że nowa regulacja prawna obejmie wszystkie pomniki, na których mogą ewentualnie widnieć symbole militarne niezależnie od symbolicznej wymowy poszczególnych miejsc, a które kultywują pamięć o niemieckiej przeszłości dzisiejszych zachodnich terenów Polski, to w samym tylko województwie opolskim będziemy mieli do czynienia z setkami miejsc pamięci, które mogą być zrównane z ziemią na rozkaz wojewody.

Co robić?

Zmian w przedłożonym tekście ustawy chyba raczej nie będzie – uważa poseł mniejszości niemieckiej Ryszard Galla: – Na posiedzeniu Komisji ds. Polityki Lokalnej i Regionalnej zgłosiłem wniosek o anulowanie rozszerzenia pojęcia totalitaryzmu, jednak mój wniosek nie został przyjęty, a zatem została zachowana dotychczasowa wersja.

Poseł nie daje jednak za wygraną i zamierza zgłosić kolejny wniosek na najbliższym posiedzeniu plenarnym 14 grudnia. – Razem z innymi posłami chcemy wystąpić z wnioskiem o odrzucenie całego projektu ustawy, dzięki czemu nie doszłoby w ogóle do tych wszystkich problematycznych sytuacji – stwierdza Ryszard Galla i dodaje: – Bo w planowanej wersji ustawy pod pręgierzem stawia się nie tylko Niemców, lecz także inne mniejszości w Polsce, które również mają miejsca upamiętniania swoich zmarłych. O projekcie uchwały dyskutują dziś również posłowie na posiedzeniu komisji mniejszości narodowych i etnicznych.

Na razie nie wiadomo, czy ustawa zostanie uchwalona do końca roku. Gdyby tak się stało, to pierwsze pomniki będą demontowane na początku 2018 roku

Rudolf Urban

 

Całość komentarzy prof. Piotra Madajczyka i prof. Krzysztofa Ruchniewicza można znaleźć poniżej:

Prof. Piotr Madajczyk

Prof. Krzysztof Ruchniewicz