Gemeinsame Kommission der Regierung und der nationalen und ethnischen Minderheiten tagte in Warschau. Debattiert wurde dabei u.a. über die Positionierung der Minderheiten in den öffentlich-rechtlichen Medien sowie über den minderheitensprachlichen Unterricht.

 

Während der Sitzung des Gemeinsamen Ausschusses wurde Rafał Bartek, der bisherige Co-Vorsitzende aus seinem Amt entlassen.
Foto: Rafał Bartek/facebook.com

 

 

 

Polska wersja poniżej

 

Zu den Topthemen der jüngsten Sitzung der Gemeinsamen Regierungs- und Minderheitenkommission gehörte allerdings die Nachricht, dass untergeordnete Stellen des Verteidigungsministeriums mit dem Sammeln von Informationen über polnische Staatsbürger mit einer nichtpolnischen Nationalität begonnen haben. Die Kommissionsmitglieder debattierten aber auch über die öffentlich-rechtlichen Medien und die ihnen zukommenden Geldmittel für minderheitenorientierte Sendungen.

 

 

Kritik am System

„Unsere Fragen nach der Finanzierung der Sendungen über Minderheiten wurden vom Landesrat für Radio und Fernsehen (KRRiT) als Kritik an dieser Institution aufgefasst, obwohl das überhaupt nicht unsere Absicht war. Als Vertreter der Minderheitenseite zeigen wir lediglich auf absurde Situationen, so z.B. auf die teilweise stark divergierenden Produktionenkosten der Sendungen für Minderheiten“, sagt Bernard Gaida, der Vorsitzende der Verbandes deutscher Gesellschaften und Mitglied der Gemeinsamen Kommission. Wie er zudem bemängelte, weisen Radio- und Fernsehsender oft übermäßig viele Sendestunden für Minderheiten aus, indem sie auch Programme dazu zählen, die nicht strikt den Minderheiten gewidmet sind. Deshalb müssten die Minderheiten nach Ansicht der Kommission mehr Einfluss darauf bekommen, was die öffentlich-rechtlichen Sender „für sie” senden. „Wir haben deshalb in unserer Stellungnahme festgestellt, dass die nationalen Minderheiten an den Sendeplänen von Regionalsendern für die kommenden Jahre beteiligt werden müssten, um bereits in dieser Phase zu definieren, welche Sendungen den Kriterien einer Minderheitensendung entsprechen“, sagt Bernard Gaida. Die Gemeinsame Kommission will darüber hinaus, dass die Minderheiten an der Evaluierung dieser Pläne auf der Ebene des KRRiT teilnehmen können, um zu prüfen, ob die deklarierten und geplanten Sendungen tatsächlich ausgestrahlt wurden. „Der Grund für unsere Position ist ein Systemfehler, der dazu führt, dass die Regionalsender selbst angeben, was eine Sendung für Minderheiten ist, und der KRRiT hat keine Möglichkeit, diese Angaben zu überprüfen, und wiederholt sie lediglich in seinen Berichten“, so Bernard Gaida.

 

 

Minderheitensprachen

Die Minderheitenvertreter nahmen während der Sitzung aber auch auf das Thema des parallelen minderheiten- und fremdsprachlichen Deutschunterrichts in den Grundschulklassen 7 und 8 Bezug, nachdem das Bildungsministerium dies als nicht vereinbar mit dem Gesetz erklärt hatte, sowie ganz allgemein auf das polnische Bildungssystem für Minderheiten. Dieser entwickelt sich nach Ansicht der Minderheiten nicht weiter, sondern stagniert eher seit Jahren auf gleichem Niveau. Daher regten die Minderheitenvertreter in der Gemeinsamen Kommission an, zum einen gesetzlich festzulegen, dass für einen Schüler, der eine Minderheitensprache lernt, das Erlernen einer zweiten Fremdsprache nicht obligatorisch wäre. Zum anderen wurde mit Bezug auf minderheitensprachliche Prüfungen ein Gesetzespunkt angeregt, wonach ein Schüler, der sich für eine minderheitensprachliche Prüfung entschieden hat, keine Prüfungen in einer neuzeitlichen Fremdsprache ablegen muss.

Über die Bildung für Minderheiten diskutierten die Minderheitenvertreter auch später während des Treffens beim Bürgerrechtssprecher Adam Bodnar. Dort allerdings ging es nicht vorrangig um aktuelle Probleme, sondern vielmehr um den allgemeinen Umgang der polnischen Regierung mit der minderheitenorientierten Bildung. „Ich erinnerte u.a. an die durch Polen ratifizierte Europäische Charta der Regional- oder Minderheitensprachen, die nicht zuletzt den schulischen Zugang zu Minderheitensprachen regelt. Obwohl die Charta nun ein immanenter Teil der polnischen Gesetzgebung ist, wird sie vom Bildungsministerium überhaupt nicht als Rechtsgrundlage genannt. Dies ist möglicherweise ein Hinweis auf fehlenden politischen Willen, die Bestimmungen dieses Dokuments zu erfüllen“, vermutet Bernard Gaida. In der Charta heiße es zudem, dass in den Siedlungsgebieten einer Minderheit die jeweilige Minderheitensprache als Unterrichtssprache an Schulen zu etablieren ist. Solche Schulen gibt es in Polen allerdings nicht – der minderheitensprachliche Unterricht steht und fällt hierzulande mit dem erklärten Willen der Eltern.

 

 

Rudolf Urban

 

 

 

O mediach i edukacji

Posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, której członkowie debatowali m.in. o pozycji mniejszości w mediach publicznych oraz o nauczaniu języka mniejszości.

 

Do najważniejszych tematów minionego posiedzenia komisji wspólnej rządu i mniejszości należała jednak informacja o zbieraniu przez struktury podległe Ministerstwu Obrony Narodowej informacji na temat obywateli Rzeczypospolitej Polskiej innej niż polska narodowości. Członkowie komisji debatowali jednak również o mediach publicznych i przekazywanych im środkach finansowych na przygotowanie audycji dla mniejszości.

 

 

Krytyka systemu

– Nasze pytania o finansowanie audycji poświęconych mniejszościom zostały przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji (KRRiT) odebrane jako krytyka tej instytucji, choć nam w ogóle o to nie chodziło. Jako przedstawiciele strony mniejszościowej wskazujemy jedynie na absurdalne sytuacje, do których zaliczyć można m.in. diametralnie różniące się koszty produkcji audycji dla mniejszości – mówi Bernard Gaida, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń i członek komisji wspólnej. Wskazuje on również na fakt, iż stacje radiowe i telewizyjne wykazują często zawyżoną liczbę godzin audycji dla mniejszości, gdyż zaliczają do nich również programy nie poświęcone stricte mniejszości, a będące w najlepszym przypadku programami o mniejszościach, ale poznaczonymi dla większości. Dlatego zdaniem Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości społeczności te powinny mieć większy wpływ na to, co rozgłośnie publiczne emitują „dla nich”. – W przyjętym stanowisku stwierdziliśmy więc, że przedstawiciele mniejszości narodowych powinni brać udział w przygotowaniach planów programowych w regionalnych stacjach na kolejne lata, aby już na tym etapie zdefiniować, które audycje spełniają kryteria programów dla mniejszości – mówi Bernard Gaida. Ponadto strona mniejszościowa Komisji Wspólnej postuluje, aby przedstawiciele mniejszości mogli wziąć udział w ewaluacjach tych planów na poziomie KRRiT, aby sprawdzić, czy deklarowane i planowane audycje faktycznie zostały wyemitowane. – Powodem naszego stanowiska jest błąd w systemie, który powoduje, że rozgłośnie regionalne same deklarują, co jest programem dla mniejszości, a KRRiT nie ma możliwości weryfikacji tych informacji i jedynie je powiela w swoich sprawozdaniach – twierdzi Bernard Gaida.

 

 

Język mniejszości

Przedstawiciele mniejszości podczas posiedzenia odnieśli się jednak również do kwestii nauczania języka niemieckiego jako języka mniejszości i obcego równocześnie w klasach VII i VIII szkół podstawowych, co Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało za niezgodne z prawem, oraz ogólnie do systemu edukacji mniejszościowej w Polsce, który nie rozwija się, lecz zdaniem mniejszości raczej pozostaje od lat na tym samym poziomie. Przedstawiciele mniejszości w Komisji Wspólnej zaproponowali więc wprowadzenie zapisu mówiącego, że jeśli uczeń jest objęty nauczaniem języka mniejszości, może być zwolniony z drugiego języka obcego, a także – odnosząc się do egzaminów z języka mniejszości – postulują wprowadzenie zapisu, że uczeń zdający egzamin z języka mniejszości może być zwolniony z egzaminów z języka obcego nowożytnego.

O edukacji dla mniejszości przedstawiciele tych społeczności dyskutowali również później podczas spotkania u rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Tam jednak dominującym tematem nie były aktualne problemy, ale raczej generalny stosunek polskiego rządu do edukacji mniejszościowej. – Przypomniałem m.in. o ratyfikowanej przez Polskę Europejskiej karcie języków regionalnych lub mniejszościowych, która reguluje m.in. dostęp do języka mniejszości w szkołach. I choć karta ta jest immanentną częścią polskiego prawodawstwa, Ministerstwo Edukacji Narodowej w ogóle nie podaje jej jako podstawy, co może świadczyć o tym, że nie ma politycznej woli do wypełniania zapisów tego dokumentu – mówi Bernard Gaida i przypomina, że w karcie jest mowa o tym, iż na terenach zamieszkanych przez daną mniejszość należy organizować szkoły z językiem mniejszości jako wykładowym. Takich szkół jednak w Polsce nie ma, całość nauczania języka mniejszości oparta jest jedynie na deklarowanej woli rodziców, a nie na tworzeniu oferty edukacyjnej w języku mniejszości narodowej, do czego państwo się zobowiązało, podpisując wspomnianą kartę.

 

 

Rudolf Urban