Przedstawiciele mniejszości narodowych (po prawej) dyskutowali z wiceministrem edukacji Maciejem Kopciem (drugi z lewej) i jego współpracownikami. Fot.: facebook.com/Rafał Bartek

 

Das polnische Bildungsministerium hat im März dieses Jahres eine neue Gesetzesauslegung zum Unterricht der Minderheiten- und Fremdsprachen erlassen. Demzufolge wurde angekündigt, dass nahezu ab sofort die Kinder, die bislang fünf Stunden Deutsch in der Schule hatten, sich in den Grundschulklassen sieben und acht dann entscheiden müssen: entweder drei Stunden Minderheitensprache oder zwei Stunden Fremdsprache. Unter anderem über diese Gesetzesauslegung und die weiteren Schritte sprachen im Bildungsministerium Grzegorz Kuprianowicz, Mitvorsitzender der Gemeinsamen Regierungs- und Minderheitenkommission, und deren Mitglieder Rafał Bartek (deutsche Minderheit), Margareta Kiec (lemkische Minderheit) und Alvydas Nevulis (litauische Minderheit).

Polska wersja poniżej

 

Mehrere Monate lang hatten Vertreter der deutschen Minderheit, Eltern der betroffenen Kinder sowie Lehrer versucht, die Bildungsministerin Anna Zalewska zu überzeugen, dass diese Interpretation des Bildungsgesetzes nicht nur rechtswidrig ist, sondern auch die Interessen der Minderheit beeinträchtigt, da diese nach dem jahrzehntelangen Deutschverbot nun die Position der deutschen Sprache in den eigenen Reihen wiederaufbauen muss. Als Beweis dafür stellten die Sozial-Kulturelle Gesellschaft der Deutschen im Oppelner Schlesien, der Verband deutscher Gesellschaften sowie der Sejm-Abgeordnete der Deutschen Minderheit Ryszard Galla eine Reihe von Rechtsgutachten vor, darunter eine vom Büro für Sejm-Analysen.

 

Auswertung eindeutig

Die Sejm-Juristen stellten u.a. fest: „Keine Regelung – weder ein Gesetz, noch eine Verordnung – sieht vor, dass eine Minderheitensprache nicht gleichzeitig auch als neuzeitliche Sprache unterrichtet werden darf. Mehr noch, die Zielsetzungen bei der Vermittlung dieser Sprachen, die Unterrichtsmethoden und sogar die Rechtsgrundlage sind völlig verschieden. So ist der Unterricht einer Minderheitensprache fakultativ und muss beantragt werden. Im Unterschied dazu ist eine neuzeitliche Sprache ein Pflichtfach. Auch der Stundenumfang ist anders. Darüber hinaus werden Minderheiten- und Regionalsprachen, die eigene Kulturgeschichte und die Geografie des Staates, mit dessen Kulturraum sich eine nationale Minderheit identifiziert, gemäß § 10 der Verordnung über nationale Minderheiten auf der Grundlage von Lehrprogrammen unterrichtet, die für den schulischen Gebrauch vom jeweiligen Schuldirektor zugelassen worden sind. Hingegen findet der Unterricht einer neuzeitlichen Sprache auf der Programmgrundlage der Allgemeinbildung für Fremdsprachen statt. Umfang und Ziel des Unterrichts müssen dabei nicht übereinstimmen.“

 

Das Bildungsministerium ist letztlich nicht von seiner Interpretation abgewichen und hat dabei in eine Übergangszeit eingewilligt, bevor ein Deutschunterricht nach neuen Regeln in Kraft treten soll. Dies sorgte für beträchtliches Aufsehen bei Lehrern, Schuldirektoren und Eltern. In manchen Fällen wurden Anträge auf Unterrichtung der jeweiligen Minderheitensprache zurückgezogen, damit das betreffende Kind im Falle des Inkrafttretens der jetzigen Gesetzesauslegung nicht noch eine weitere Sprache in den letzten Grundschulklassen lernen muss. Und Schuldirektoren machten sich so langsam auf die Suche nach Pädagogen, die eine andere Sprache unterrichten könnten, meistens mit wenig Erfolg.

 

Aus diesen Gründen und aufgrund der Wichtigkeit der deutschen Sprache für die deutsche Minderheit bleibt somit der vom Bildungsministerium im März vorgetragene Ansatz inakzeptabel. Daher kam beim Treffen der Minderheitenvertreter mit Beamten des Bildungsministeriums am 12. Dezember dieses Thema nochmals zur Sprache. Wie in einer Pressemitteilung der Oppelner SKGD zu lesen ist, haben die Ministerialvertreter dabei versprochen, sich erneut dieser Angelegenheit zuzuwenden und eine Lösung zu finden, die für alle Beteiligten günstig sein wird.

 

Neue Lehrstrategie

Dieses Resultat der Unterredung bietet natürlich keine Garantie dafür, dass beim Deutschunterricht als Minderheiten- und Fremdsprache die bisherigen Regeln wiederhergestellt werden. Für die deutsche Minderheit ist dies allerdings ein Zeichen, dass die Gespräche darüber doch nicht ganz abgeschlossen sind.

 

Die Beamten und die Minderheitenvertreter waren sich indes darüber einig, dass die Schwerpunkte der Bildungsstrategie neu gesetzt werden müssen auf der Basis einer Analyse der bildungspolitischen Probleme und Herausforderungen in den einzelnen Ortschaften. Von den Minderheitenorganisationen ausgearbeitete Analysen auf der Grundlage einer vom Ministerium zu erstellenden einheitlichen Vorlage sollen nun beim nächsten Arbeitstreffen thematisiert werden.

 

“Das bestehende Bildungssystem hat seine guten und schlechten Seiten. Es gibt Bereiche, in denen die Minderheitenbildung nicht richtig funktioniert und nicht erlaubt, dass alle Schüler ihren muttersprachlichen Unterricht bekommen. Ein wichtiger Aspelt dabei ist u.a. die Motavtion zum Lernen. Es ist gut, dass ein Dialog zwischen dem Bildungsministerium und den Vertretern der Minderheiten angestoßen wurde. Man muss die Hoffnung haben, dass es gelingt neue Lösungen zufinden, die es ermöglichen effizienter für die Erhaltung der nationalen und ethnischen Identität der Schüler aus den Minderheiten tätig zu sein, kommentiert Dr. Grzegorz Kuprianowicz, Covorsitzender des Gemeinsamen Ausschusses der polnischen Regierung und der nationalen Minderheiten.

 


 

W marcu tego roku Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało nową interpretację w sprawie nauczania języka mniejszości narodowej i obcego. W konsekwencji zapowiedziano, że niemal od zaraz dzieci mające dotychczas 5 godzin języka niemieckiego w szkole w klasach 7 i 8 szkoły podstawowej będą musiały wybrać: albo 3 godziny języka mniejszości albo 2 godziny języka obcego. M.in. o tej interpretacji i dalszych krokach rozmawiali w MEN Grzegorz Kuprianowicz, współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, oraz jej członkowie: Rafał Bartek (mniejszość niemiecka), Margareta Kiec (mniejszość łemkowska) i Alvydas Nevulis (mniejszość litewska).

 

Przez kilka miesięcy przedstawiciele mniejszości niemieckiej, rodzice dzieci i nauczyciele próbowali przekonać minister edukacji Annę Zalewską, że taka interpretacja prawa oświatowego jest nie tylko niezgodna z prawem, ale godzi w interesy mniejszości i jej członków, którzy po dziesięcioleciach zakazu nauczania języka niemieckiego muszą odbudować jego pozycję we własnych szeregach. Na dowód tego Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim, Związek Niemieckich Stowarzyszeń oraz poseł MN w Sejmie Ryszard Galla przedstawili szereg opinii prawnych, m.in. Biura Analiz Sejmowych.

 

Analiza jednoznaczna

Prawnicy sejmowi stwierdzili m.in.: „Żaden z przepisów – ani ustawowych, ani rozporządzeń – nie przewiduje, że język mniejszości nie może być jednocześnie nauczany jako język nowożytny. Co więcej, cele nauczania tych języków, sposób nauczania, a nawet podstawa prawna są diametralnie różne. Nauczanie języka mniejszości jest nieobowiązkowe i odbywa się na wniosek, w odróżnieniu od języka nowożytnego, który jest przedmiotem obowiązkowym. Inny jest wymiar godzin. Ponadto, zgodnie z § 10 rozporządzenia w sprawie mniejszości narodowych, nauczanie języka mniejszości, języka regionalnego, własnej historii, kultury oraz geografii państwa, z którego obszarem kulturowym utożsamia się mniejszość narodowa, odbywa się na podstawie programów nauczania dopuszczonych do użytku w szkole przez dyrektora szkoły, zaś nauczanie języka nowożytnego odbywa się na podstawie programowej kształcenia ogólnego dla języka obcego. Zakres i cel zajęć nie musi się pokrywać”.

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej ostatecznie nie odstąpiło od swojej interpretacji, godząc się jednocześnie na okres przejściowy, zanim nauczanie języka niemieckiego na nowych zasadach miałoby wejść w życie. Spowodowało to niemałe poruszenie wśród nauczycieli, dyrektorów szkół i rodziców. Deklaracje o nauczanie języka mniejszości były w niektórych przypadkach wycofywane, aby dziecko w razie wejścia w życie interpretacji nie musiało uczyć się kolejnego języka w ostatnich klasach szkoły podstawowej. A dyrektorzy rozpoczynali poszukiwania pedagogów mogących uczyć innego języka, zazwyczaj z marnym skutkiem.

 

Z tych względów oraz z uwagi na znaczenie języka niemieckiego dla mniejszości niemieckiej rozwiązanie przedstawione przez MEN w marcu pozostaje nie do przyjęcia. Dlatego też podczas spotkania przedstawicieli mniejszości narodowych z urzędnikami MEN, które odbyło się 12 grudnia, kwestia ta została poruszona po raz kolejny. Jak czytamy w informacji prasowej TSKN na Śląsku Opolskim, przedstawiciele MEN obiecali ponownie pochylić się nad tą sprawą i znaleźć rozwiązanie, które będzie korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron.

 

Nowa strategia nauczania

Taki rezultat spotkania nie daje naturalnie gwarancji, iż nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości i języka obcego powróci do dotychczasowych zasad. Dla mniejszości niemieckiej jest to jednak sygnał, że rozmowy na ten temat nie są jednak całkowicie zamknięte.

 

Zarówno urzędnicy, jak i przedstawiciele mniejszości zgodzili się natomiast, iż kierunki strategii oświaty powinny zostać wyznaczone na nowo na bazie analizy problemów i wyzwań oświaty w poszczególnych mniejszościach. Wypracowane przez organizacje mniejszości analizy na podstawie jednolitego wzoru przygotowanego przez ministerstwo mają być przedmiotem rozmów na kolejnym spotkaniu roboczym.

 

– Istniejący system ma swoje dobre i słabe strony. Istnieją obszary, gdzie nie działa on właściwie i nie pozwala na zapewnienie nauczania języka ojczystego dla wszystkich uczniów należących do poszczególnych mniejszości. Jednym z ważnych aspektów jest chociażby kwestia motywowania uczniów do nauki. Dobrze się stało, że rozpoczął się dialog między Ministerstwem Edukacji Narodowej a przedstawicielami mniejszości. Trzeba mieć nadzieję, że uda się wypracować i wprowadzić w życie pewne nowe rozwiązania, które pozwolą na bardziej skuteczne działania na rzecz zachowania tożsamości narodowej i etnicznej uczniów należących do mniejszości – komentuje dr Grzegorz Kuprianowicz, współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

Rudolf Urban