Oma zawsze mówiła, że starość się Panu Bogu nie udała. Ale kiedy myślę o wszystkich omach mojego dzieciństwa, to stwierdzam, że nie miała racji. Bo kiedy już odchowały dzieci i pochowały mężów, to były absolutnie wolne. Królowały na swoich podwórkach, w swoich kuchniach, wsiach, niepodzielnie. Wszechwiedzące, wszechobecne, widoczne, kiedy miały na to ochotę, przezroczyste, gdy chciały zniknąć. Absolutnie wspaniałe.
praktykant
Uwielbiam ogniska. Mogłabym godzinami siedzieć przy ogniu i obserwować taniec płomieni. Ogień fascynuje. W głębi naszych serc wszyscy jesteśmy trochę niespełnionymi piromanami.
Przetrwał zmianę granic, ideologii i języka. Miał zostać wysadzony w powietrze, a po latach wywołał aferę na pół Polski. Dziś pomnik ku pamięci poległych w wojnach, stojący w centrum Szczedrzyka, znów opowiada swoją historię – po zakończonej właśnie konserwacji, która przywróciła mu dawną formę, ale też ponownie przywołała pamięć o jego niełatwych losach.
Mały klejnot, czyli kamienie przemówią
W roku jubileuszu 500-lecia reformacji w Prusach ta mniejsza rocznica mogłaby niemal pozostać niezauważona, jednak burmistrz Biskupca/Bischofsburga, Kamil Kozłowski, sołtys Rasząga Roman Jaśkiewicz oraz ewangelicko-augsburski pastor z Sorkwit/Sorquitten, Krzysztof Mutschmann zadbali o to, by kościół w Raszągu znalazł się w centrum uwagi, a jego setny jubileusz został godnie uczczony 26 października.
Drodzy członkowie mniejszości niemieckiej w Polsce,
Rok 2025 dobiegł końca, a my już z optymizmem patrzymy w przyszłość. Był to rok pełen wydarzeń, z których wiele miało dla nas pozytywne znaczenie. Nasza społeczność niemiecka, dzięki swojej aktywności i widoczności, wniosła istotny wkład w te zmiany.
Gdyby żył dziś, byłby bohaterem niezliczonych portali plotkarskich. O jego majątku rozpisywałyby się biznesowe rankingi, a media lifestylowe prześcigałyby się w publikowaniu zdjęć z jego rezydencji, polowań i wystawnych uczt. Ale Hugo I Henckel von Donnersmarck nie potrzebował PR-u, by zostać jedną z najbardziej fascynujących postaci w historii Górnego Śląska.
Gdy zegary biją północ
Noc sylwestrową na Śląsku spędzano dawniej spokojnie, w domu, z rodziną i przyjaciółmi. Nierzadko także wręcz „na białej sali”, czyli w łóżku. Z drugiej strony nie brakowało też głośnej rozrywki na balach, o czym możemy się dowiedzieć z dawnej prasy, gdzie na tańce i pyszną kuchnię zapraszały hotele, restauracje oraz kawiarnie. Miłośnicy muzyki mogli spędzić ostatnią noc roku na koncercie. Jak widać, niewiele się do dziś zmieniło, choć rytuały i typowe dla końca roku potrawy nie są już ścisłą częścią pożegnania starego roku i powitania nowego.
W minionych 12 miesiącach nie brakowało w mniejszości radosnych wydarzeń i prawdziwych osiągnięć. Trzy z nich przywołujemy w tym podsumowaniu.
Koniec górniczego Bytomia
31 grudnia 2025 roku z kopalni Bobrek w Bytomiu wyjedzie ostatni wagonik węgla. Dzień później, 1 stycznia 2026 roku, zakład oficjalnie zakończy wydobycie, a rozpocznie się proces jego likwidacji. To symboliczny moment nie tylko dla miasta, ale i dla całego Górnego Śląska. Bobrek była bowiem ostatnią państwową kopalnią w Bytomiu, miejscem pracy, pamięci i tożsamości kilku pokoleń górników.
Będzie pomnik
Ponad 80 lat po zakończeniu niemieckiej okupacji w Polsce niemiecki Bundestag podjął historyczny krok. W środę, 3 grudnia 2025 roku, parlament znaczną większością głosów opowiedział się za ustanowieniem stałego pomnika polskich ofiar II wojny światowej oraz niemieckiej okupacji w latach 1939-1945. Przyjęta rezolucja wzywa rząd federalny do natychmiastowego rozpoczęcia fazy planowania projektu.











